Le Pettit Marseillais, moja trzecia paczka ambasadroska

Le Pettit Marseillais, moja trzecia paczka ambasadroska

Cześć kochani!

Chyba wszystkie ambasadorki tej marki swoje posty już poczyniły, a ja jak zawsze w tyle :P
Po raz trzeci udało mi się otrzymać od paczkę do testowania. Jednak gdy wypełniałam ankietę nie byłam zbytnio przekonana czy uda mi się po raz kolejny dostać do kampanii. Napisałam od serca jakie zapachy lubię i jak chciałabym pachnieć. Po jakimś czasie zapukał do mnie kurier, a przesyłka oraz jej zawartość jak zawsze zaparła dech w moich piersiach.






Po rozparcelowaniu jej moim oczom ukazały się takie cuda.

Kremowy żel pod prysznic, pielęgnujący balsam do mycia, pielęgnujący krem do mycia.




Najpierw zabrałam się za wąchanie zawartości, później gdy już miałam odłożyć pudło okazało się, że ma ono drugie dno. 



Wywołało to nie małe zaskoczenie, gdy zobaczyłam ilość próbek. Nie ukrywam, że bardzo się ucieszyłam, bo w poprzedniej paczce właśnie ich mi brakowało.

Wszystkie kosmetyki pod względem zapachowym przypadły mi bardzo do gutu, więc byłam zauroczona zawartością.

Testowanie mam już za sobą, więc mam o czym pisać, a więcej o zawartości paczki przeczytacie niebawem.

Dostaliście się do kampanii ambasadorskiej LPM? Jeśli nie to może mieliście już okazję, wypróbować kosmetyki które dostałam w paczce?

Pozdrawiam!

Paulina

O mnie

Moje zdjęcie

Matka dwójki urwisów, szczęśliwa żona i spełniona kobieta. 

Z miłości do... wszystkiego co piękne i kobiece.

Z miłości do... pasji, książek, zakupów, dobrego kina, pysznego jedzenia, dbania o siebie.

Z miłości do... mojego małego świata <3

Google+ Followers

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Z miłości do.... lifestyle , Blogger