Filmowy czwartek w piątek - Ofiara

Filmowy czwartek w piątek - Ofiara

Znów zawaliłam filmowe kino w czwartek ale wiem, że czekacie i nie dajcie mi zapomnieć. 
Specjalnie dla wszystkich, którzy się upominają, post filmowy publikuję dziś.

Ofiara



Gatunek: Thriller 

Czas trwania: 1 godz. 30 min

Produkcja: Irlandia, Niemcy, USA

Filmweb: 5,8/10

Rok produkcji: 2016 

Tora jest z zawodu lekarką, która ma problemy z zajściem w ciążę. W ostatnim czasie dochodzi do poronienia, więc podejmuje z mężem decyzję o przeprowadzce do Szkocji.
W małym miasteczku wszyscy się znają, a jej teść załatwił sprawy związane z pracą, mieszkaniem i adopcją upragnionego dziecka. Pewnego dnia Tora znajduje w ogrodzie zwłoki na których wyryte są tajemnicze symbole. Wszyscy twierdzą, że to relikt przeszłości i chcą zamieść historię pod dywan oraz ukryć szokującą prawdę. Uparta lekarka miesza się w coś, co będzie ją drogo kosztować.



Film ciekawy, z dobrą grą aktorką i ciekawą legendą. Zdecydowanie jest to kino dla miłośników zagadek. Główna bohaterka jest demaskatorem rytualnych morderstw popełnianych na kobietach w połogu. 


Film bez rejestracji i limitów znajdziecie tu KLIK.

Pozdrawiam!

Paulina
Fuck! 30 to poważny wiek.

Fuck! 30 to poważny wiek.

Zegar tyka nieubłaganie. Gdy piszę ten post do moich 30 urodzin zostało 25 dni. Jakby nie patrzeć te dni zlecą w mig. Mając naście lat myślałam, że 30, to dość poważna liczba. Ba! Myślałam, że w tym wieku to rachu ciachu i może nie do piachu ale człowiek będzie jakiś taki poważny, ogarnięty życiowo. Zrobi karierę czy co tam ma w planach, że będzie dojrzały, a nawet stary.



Nie czuję się jeszcze staro, choć jak myślę o tym to mnie jakoś tak dziwnie ściska w żołądku. Czy to kryzys wieku średniego? Bo w tym wieku, to kryzys wypada raczej mieć, niezależnie od płci. Ja go nie mam, jak byłam trzepnięta tak jestem, a do swojego wieku podchodzę bardzo lajtowo. Nie mam zmarszczek (jeszcze), wyglądam lepiej niż niejedna wymalowana 16 ;) Może z formą fizyczną jestem na bakier, bo zdrowie w tamtym roku totalnie mi się posypało jednak dobiłam tego wieku, że wiem w końcu czego chcę. 

Człowiek jak jest młody, to bywa taki nieogarnięty życiowo. W sensie chciałby wiele zrobić ale się boi, albo się nie boi i ryzykuje jak kretyn. Jedno jest pewne. Nie wie czego chce od życia, jakie studia wybrać, w jakiej pracy się spełnić, co by chciał robić za 5 czy 10 lat. 
Należę do osób, które często stawiały na jedną kartę. Był wóz albo przewóz. Teraz jednak podchodzę do tego rozsądniej, bo jestem odpowiedzialna za dwójkę dzieciaków. Jakoś się życiowo ustabilizowałam, nawet męża mam którego nigdy w planach nie było. 
Moi znajomi czytając ten teks pewnie pokładali by się ze śmiechu, bo ja i odpowiedzialność to dwa różne bieguny. Mając chomiki długo u mnie nie żyły, nikt by mi psa nie powierzył pod opiekę. Bo mnie w domu nigdy nie było. Także sami widzicie. 

30 to wiek w którym człowiek już się ogarnął, wyszumiał, czegoś dokonał, bądź czegoś się dorobił. Choć są wśród znajomych ewenementy, które dopiero myślą o założeniu rodziny, ja na szczęście mam już to za sobą. 
Teraz trzeba albo przyśpieszyć tempo albo zwolnić. Z głową pełną pomysłów, moja życiowa przygoda dopiero się rozpoczyna. Zaczynam twardo stąpać po ziemi, oczywiście okraszam to stąpanie sarkazmem, dużą dawką humoru, bo bez tego ani rusz ;)
Jedno jest pewne. Przewartościowałam swoje priorytety. Już nie liczy się praca i pieniądze, ważne jest zdrowie i rodzina. Bez zdrowia ani rusz. Powie, to każdy kto miał z nim problemy. Bo jak jest zdrowie, ma się dwie ręce, to wszystko jakoś się ułoży. Plany na przyszłość mam już dalekosiężne, wiem czego chcę i dążę by tak było. Wiem gdzie chcę być za 10 lat.

Żyję już na tym świcie tyle lat i wielu rzeczy się nauczyłam. Oto kilka z nich.

1. Wiem, że nie uda mi się zbawić świata. 
2. Moja rodzina którą stworzyłam zawsze będzie na pierwszym miejscu. 
3. Nie udaje już twardzielki. Jak sobie popłacze gdzieś w kącie świat się od tego nie zawali.
4. Staram się nie brać wszystkiego na swoje barki, bo obowiązkami trzeba się dzielić. Jest ciężko ale ciągle się tego uczę.
5. Przestałam się przejmować tym co mówią o mnie inni.
6. Zanim kogoś ocenię staram się go poznać. 
7. Wychodząc za mąż bierzesz w pakiecie teściową. Szkoda, że mi nikt tej rady nie udzielił... Szukałabym fajnej teściowej, a nie fajnego męża ;)
8. Nie boję się mówić tego co myślę, jednak nauczyłam się to wypośrodkowywać. Tak by kogoś nie obrazić. 
9. Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście i nie ma sytuacji beznadziejnych.
10. Pamiętam, że szklanka jest zawsze do połowy pełna, a na przyjaciół zawsze można liczyć.
Moje dwie piękne przyjaźnie przetrwały już 29 i 16 lat, a to szmat czasu. Nic ich nie ruszyło i nie poróżniło. Dlatego wiem, że na przyjaciółki zawsze mogę liczyć.

Mam nadzieję, że za kolejne 10 lat dowiem się o sobie czegoś więcej, czegoś więcej się nauczę, a wszystko to co sobie zaplanowałam będę mogła odhaczyć. Mam też nadzieję, że spełnię swoje największe marzenie.

Ku pokrzepieniu serc napiszę, że 30 to wcale nie taka straszna liczba. Napiszę za kilka lat jak to jest być panią w średnim wieku :P

Pozdrawiam!

Paulina


W starym dobrym stylu czyli filmowy czwartek

W starym dobrym stylu czyli filmowy czwartek

Cześć kochani dziś z zabawnym, wzruszającym i poruszającym filmem do Was przybywam. Jak dla mnie będzie to kinowy hit tego lata. 

W starym dobrym stylu




Gatunek: Komedia

Czas trwania: 1 godz. 36 min

Produkcja: USA

Filmweb: 7,1/10

Rok produkcji: 2017

Trzech leciwych przyjaciół zostało pozbawionych swoich wypracowanych emerytur. Firma w której przepracowali ponad 25 lat w związku z kłopotami finansowymi postanowiła im je zabrać. Dzięki temu spłaci ona długi banku. Każdy z nich zmaga się z jakimiś problemami. Podczas wizyty w banku jeden z nich zostaje świadkiem napadu i w głowie rodzi mu się myśl, żeby odebrać należne im pieniądze przywłaszczone przez bank.


Genialnie obsadzone role, przez znanych i lubianych aktorów. Spora dawka wyważonego humoru, a zabawne sytuacje pozwalają widzowi się odprężyć. Jednak na tym filmie nie zabraknie też łez wzruszenia. Miło jest popatrzeć jak przyjaciele trzymają sztamę do grobowej deski. Zabawne teksty, sytuacje z życia wzięte, szalone pomysły mimo wieku. We wszystko to wplecione problemy starszych ludzi, ich mądre spojrzenie na świat i ciekawie rozgrywająca się akcja napadu na bank. 
Kto nie miał okazji jeszcze obejrzeć temu serdecznie polecam.

Bez limitów i rejestracji film znajdziecie tu KLIK.

Pozdrawiam!

Paulina
Filmowy czwartek czyli Victor Frankenstein

Filmowy czwartek czyli Victor Frankenstein

W ostatni czwartek zabrakło postu filmowego dziś go zabraknąć nie może, bo wiele osób się dopytuje czy będzie. Dziś kino dla osób, które lubią XVII wieczne klimaty.

Victor Frankenstein 



Gatunek: Dramat, Horror

Czas trwania: 1 godz. 50 min

Produkcja: USA

Filmweb: 5,8/10

Rok produkcji: 2015 

Film właściwie opowiada losy Igora, którego uwolnił z cyrkowej niewoli Victor. 
Igor był garbatym chłopcem, a jego ułomność bawiła gawiedź. Doktor nie dość, że wybawił go z niewoli, wyleczył, to przygarnął również pod swój dach i nauczał tajników medycyny. Wspólnie ożywili pierwszego człowieka poskładanego z części różnych osób. 


Jest to klimatyczne kino z interesującą opowiedzianą historią. Oczywiście są ciekawe wątki, trochę akcji ale również klimatycznej i ciekawej. Wyraziste, lekko szokujące kino z dobrą grą aktorką. Niestety według mnie film został znów źle sklasyfikowany, gdyż nie jest to żaden horror. Idealnie dobrany aktorski duet Radcliffe i McAvoy, który fajnie się uzupełnia i dobrze odgrywa swoje role. Dobrze nakręcony, rozwija trochę bardziej historię doktora Frankensteina. Jeśli ktoś lubi londyński stary klimat, zadymione ulice, to film dla niego.

Jeśli macie ochotę na ten film, to bez limitów i rejestracji znajdziecie go tu KLIK.
Oczywiście trzeba zamknąć wyskakujące okienka z reklamami.

Pozdrawiam!

Paulina

O mnie

Moje zdjęcie

Matka dwójki urwisów, szczęśliwa żona i spełniona kobieta. 

Z miłości do... wszystkiego co piękne i kobiece.

Z miłości do... pasji, książek, zakupów, dobrego kina, pysznego jedzenia, dbania o siebie.

Z miłości do... mojego małego świata <3

Google+ Followers

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Z miłości do.... lifestyle , Blogger