Charlie St. Cloud czyli filmowy czwartek

Charlie St. Cloud czyli filmowy czwartek

Dziś kino specyficzne, bo dramatyczne, więc ci którzy nie gustują w takich klimatach będą niepocieszeni. 

Charlie St. Cloud


Gatunek: Fantasy, Melodramat 

Czas trwania: 1 godz. 49 min

Produkcja: Kanada, USA

Filmweb: 7,1/10★

Rok produkcji: 2010 

Charlie St. Cloud to dobrze zapowiadający się młody żeglarz, jest pogrążony w żalu po stracie młodszego brata. Tak bardzo przeżywa jego stratę, że porzuca dotychczasowe życie i zatrudnia się na cmentarzu jako grabarz. Jego życie zmienia się w walkę ze wspomnieniami. 



Nie pałam sympatią do Zaca Efrona, a ten film tak mnie wciągnął, że skupiłam się na ciekawej i niebanalnej fabule. 
Jest to kino pełne emocji, tych smutniejszych z którymi przyjdzie się kiedyś każdemu z nas zmierzyć. Znajdziemy w nim "magię" i ciekawie pokazaną historię. Końcówka totalnie Was zaskoczy, jednak nie będziecie po nim myśleli nad sensem egzystencji, bo jest to film bazujący na więziach emocjonalnych. Gdzieś tam w tle przeplata się jeszcze romantyczna historia, która w niczym nie psuje ani też nie wspomaga klimatu opowieści.

Muszę wspomnieć, że jest to film nakręcony na podstawie powieści o tym samym tytule, którego autorem jest Ben Sherwood. Wiadomo, że książki są milion razy lepsze od filmów, więc jeśli film przypadnie komuś do gustu to może skusi się na książkę. 

Bez limitów i rejestracji film znajdziecie tu KLIK

Pozdrawiam!

Paulina
Ghostland czyli filmowyczwartek

Ghostland czyli filmowyczwartek

Dziś na tapecie mocne, a nawet bardzo mocne kino. Według filmwebu zaliczony został do horroru dla mnie jest to okrutny dramat psychologiczny z elementami gore. 

Ghostland


Gatunek: Horror

Czas trwania: 1 godz. 31 min

Produkcja: Francja,Kanada

Filmweb: 6,6/10

Rok produkcji: 2018

Matka wraz z dwoma nastoletnimi córkami Beth i Verą przeprowadza się do odziedziczonego na przedmieściach domu po ciotce. Mieszkanie pełne jest przerażających starych lalek, pokryte kurzem i okropnie zagracone. Pech chciał, że tego wieczoru kiedy kobiety się wprowadzają zostają brutalnie napadnięte... 


Film zaczyna się po pierwszych kilku minutach i wciąga widza, później następuje tak zwany powrót do rzeczywistości, po którym ja byłam zaszokowana. Fabuła filmu jest ciekawa, gra aktorska młodych dziewczyn świetna, mimo iż dramatyczna. 
W filmie ścierają się dwa światy ten rzeczywisty i okrutny oraz ten wyimaginowany i bezpieczny, które w doskonały sposób się przeplatają. Gdy orientujemy się co w końcu jest prawdą, a co jawą akcja nabiera tępa. Gdy mamy nadzieję, na happy end film pędzi dalej i następują kolejne zwroty akcji. 
Ogromy plus dla reżysera jest to kolejny jego świetny film, a kino to ciągle trzyma w napięciu i zmusza nas na końcu do refleksji... 
Jeśli spodziewacie się na filmie duchów i straszydeł, to niestety się zawiedziecie, jeśli szukacie horroru innego niż wszystkie, to zdecydowanie polecam.
Kino to obnaża jak sadystyczny może być człowiek.
Bez limitów i rejestracji film obejrzycie tu KLIK.

Odezwijcie się po seansie, bo jestem ciekawa Waszych wrażeń.

Pozdrawiam!

Paulina
Słyszeliście o Morganach? czyli filmowy czwartek

Słyszeliście o Morganach? czyli filmowy czwartek

Kto z nas nie lubi Hugh Granta? Ja osobiście nie znam takiej osoby, bo gościa nie da się nie lubić. Gra on zazwyczaj w komediach romantycznych, a te każda kobieta uwielbia. Dziś będzie właśnie jedna z takich komedii. 

Słyszeliście o Morganach?




Gatunek: Komedia romantyczna

Czas trwania: 1 godz. 43 min

Produkcja: USA 

Filmweb: 5,5★/10★

Rok produkcji: 2009 

Meryl i Paul są małżeństwem w separacji, bardzo rzadko się spotykają, a jeśli już to ich spotkanie wygląda na służbowe. Niby łączy ich wspólna niechęć do siebie ale gdzieś tam w środku chcą się pojednać. Pewnego wieczoru wychodząc na kolację zostają świadkami morderstwa. Ten zbieg okoliczności sprawia, że para zostaje objęta programem ochrony światków. 


Dwoje ludzi z miasta, pełnych pretensji i żalu do siebie zostaje wysłane na wieś, a jak wiadomo ciężkie warunki życia zbliżają nawet wrogów. 
Lekka i zabawna komedia z romantycznymi wstawkami przypadnie do gustu niejednej z Was. Doskonale dobrana aktorsko para sprawia, że film miło się ogląda i nie jest on nużący. 
Film uroczy i z pewnością umili długi, jesienny wieczór, więc polecam serdecznie. 

Bez limitów i rejestracji film obejrzycie tu KLIK.

Pozdrawiam!

Paulina
My Gift Dna czyli idealne personalizowane prezenty

My Gift Dna czyli idealne personalizowane prezenty

W ostatnim czasie dzięki współpracy z MyGiftDna miałam okazję zamówić spersonalizowaną deskę. Tytuł postu miał brzmieć Prezent na Dzień Chłopaka, jednak zaraz będzie miesiąc czasu jak to święto było. A co było, a nie jest nie pisze się w rejestr ;)
Wróćmy jednak do mojego zamówienia. 



Z pośród bogatego asortymentu sklepu wybrałam przepiękną deskę do krojenia z Drzewem Rodzinnym. 

Deska jest gruba i konkretna, wykonana z bambusa, a wzorek wycinany jest laserowo.
Dzięki laserowemu wycinaniu każdy detal na desce jest wykonany z precyzyjną dokładnością, a dzięki personalizacji prezent jest wyjątkowy. Więc moja deska jest jedyna w swoim rodzaju. 




Każda z prezentowanych na stronie desek ma wymiary: 25x32,5 cm, więc są one duże. 

Pewnie ciekawi jesteście jak spisuje się taki gadżet. Otóż bambus posiada właściwości antybakteryjne, co jest niezwykle ważne. Nikt nie lubi bakterii. Deska jest duża i ciężka, więc podczas krojenia nie jeździ po blacie kuchennym. Rowki na desce są wykonane w taki sposób, że podczas mycia jej wszystkie nieczystości można dokładnie umyć i nic w nich nie zalega. Jednak producent zachęca by kroić na drugiej stronie deski by nie popsuć wzoru. Co najfajniejsze szybko ona schnie, gdyż ma niski poziom chłonięcia wody. 



Taka pięknie ozdobiona deska z powodzeniem może służyć jako ozdoba w kuchni, bądź deska do podawania jakiegoś dania, podczas wizyty gości. Uwierzcie mi, gościom podczas wizyty oczy wyjdą z zachwytu i będą dopytywali skąd takie cudo. 

Trzeba pamiętać, że przed pierwszym użyciem deskę trzeba przemyć. Najlepiej płynem do naczyń. Później śmiało można ją zakonserwować olejem (jadalnym). Olej należy dokładnie wetrzeć w deskę i poczekać aż się wchłonie w drewnianą strukturę.
Dla tych co nie wiedzą informuję, że pod żadnym pozorem nie należy myć jej w zmywarce.  

Trzeba przyznać, że taka deska to idealny prezent na Dzień Babci i Dziadka, Dzień Kobiet, Dzień ChłopakaMikołajki jak również idealny pomysł Gwiazdkowy. Choć można również taki prezent wręczyć z okazji ślubu czy też rocznicy. 

Jeśli zachwyciła Was moja deska, to klikając tu KLIK przekieruje Was na deski drewniane, grawerowane dostępne w sklepie. 
Dodatkowo składając zamówienie w sklepie możecie od razu zapakować je na prezent, a kurier dostarczy je pięknie zapakowane do adresata. 

Dajcie znać jak Wam się podoba i co sądzicie o takich nietypowych, oryginalnych, spersonalizowanych prezentach.

Pozdrawiam!

Paulina

O mnie

Moje zdjęcie

Matka dwójki urwisów. Szczęśliwa żona i spełniona kobieta. 

Z miłości do... wszystkiego co piękne i kobiece.

Z miłości do... książek, zakupów, dobrego kina, pysznego jedzenia, dbania o siebie.

Z miłości do... mojego małego świata <3

Google+ Followers

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Z miłości do.... lifestyle , Blogger