Hipoalergiczny krem do twarzy.

Cześć kochani! Dziś post dla alergików, osób z problemami skórnymi oraz wrażliwcami, którzy mają problemy z cerą. Mowa będzie o kremie "Biały Jeleń, hipoalergiczny - krem do twarzy, skóra wrażliwa, ekstremalne nawilżenie".





Producent/Marka: Biały Jeleń/Pollena

Waga/Pojemność: 100 ml

Cena: ok 11 zł

Po otwarciu kartonowego opakowania ujrzymy dość sporą tubkę, choć przyznam Wam się szczerze, że spodziewałam się iż będzie ona zdecydowanie mniejsza. Więc byłam mile zaskoczona.





Kilka słów od producenta + inci





Zamknięcie standardowe dla tubki typu klik




Konsystencja lekka, delikatna, wręcz kremowa.




Krem dobrze się rozsmarowywuje, szybko się wchłania, nawilża suchą skórę.



Skąd w ogóle pomysł by zakupić ów kosmetyk?
Otóż teraz podczas ciąży moja skóra na buzi zaczęła być miejscami przesuszona, pewnie to za sprawą hormonów i przejdzie za jakiś czas no ale wspomóc się jakoś trzeba. Po za tym mąż jest alergikiem i testuję na nim kremy i mazidła hipoalergiczne, a nóż coś pomoże i poprawi stan jego cery. Z tym kremem to było tak, że został kupiony na próbę i został z nami na dłużej. Na jak długo nie mam pojęcia, będziemy go używali dopóki pomaga i łagodzi objawy wysuszonej skóry i ją nawilża.
Podsumowując krem jest bardzo wydajny gdyż nie trzeba aplikować go dużo, fajnie nawilża, szybko się wchłania, nie zawiera parabenów, pachnie delikatnie i kremowo. Oczywiście też nie uczula i nie podrażnia, za to łagodzi podrażnienia już powstałe i niweluje uczucie suchej, napiętej skóry. Póki co sprawdza się doskonale więc go używamy i sobie chwalimy. Polecam wypróbować jeśli borykacie się z problemami skórnymi, a nóż Wam podpasuje.

Pozdrawiam!

Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz pozostawiony na blogu :)
Staram się na wszystkie na bieżąco odpowiadać.

O mnie

Moje zdjęcie

Matka dwójki urwisów, szczęśliwa żona i spełniona kobieta. 

Z miłości do... wszystkiego co piękne i kobiece.

Z miłości do... pasji, książek, zakupów, dobrego kina, pysznego jedzenia, dbania o siebie.

Z miłości do... mojego małego świata <3

Google+ Followers

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Z miłości do.... lifestyle , Blogger